W sobotę 14 czerwca br. z okazji obchodów Dni Stargardu 2008 rozegrany został mecz Spójnia kontra Spójnia, czyli obecny zespół Spójni kontra wychowankowie Klubu.
Na hali nie zabrakło atrakcji m. in. spikerką zajął się Massey - raper i koszykarz, pokazami freestyle'u zajął się kolega z jego teamu.
W składzie "przyjezdnych" zabrakło kilku zawodników m. in. Piotra Ignatowicza, Rafała Bigusa, Pawła Wiekiery, a Wiktor Grudziński dojechał trochę spóźniony i dopingował swoją drużynę z trybun.
Na prezentacji pojawiła się maskotka Klubu, która czeka jeszcze na swoje imię (chętnych zapraszamy do wymyślenia imienia dla sympatycznego Kuraka :) i rozdała zawodnikom pamiątkowe koszulki.
Mecz rozpoczął się nietypowo, gdyż sędzia zamiast podrzucić piłkę zrobił zwód i położył ją na parkiecie :) Początek spotkania zdecydowanie należał do wychowanków, którzy raz po raz dziurawili kosz obecnego zespołu trafieniami z dystansu. Trener Major pod nieobecność swoich środkowych Soczewskiego i Molendy musiał poważnie rotować składem i na przeciw Pawła Leończyka czy Piotra Stelmacha stanąć musieli Paweł Polowy, Radosław Nykiel i Łukasz Bodych. Trio Pacocha, Świętoński, Mazur było w pierwszej kwarcie nie do zatrzymania, natomiast pod koszami rządził Paweł Leończyk i pierwszą kwartę wychowankowie wygrali 31:19.
W drugiej kwarcie do gry wszedł Michał Trypuć, ktory poderwał swoją drużynę do ataku rzucając z niemal ósmego metra do kosza rywali. Świetnymi akcjami popisywał się także nowy nabytek Spójni - Jerzy Koszuta. Łukasz Grzegorzewski nie chciał być w cieniu i również on zaczął punktować dla gospodarzy, dzięki czemu Spójnia zmniejszyła dystans do wychowanków.
W trzeciej kwarcie Łukasz Pacocha pokazał dlaczego został wybrany do pierwszej piątki I ligi sezonu 20072008, jeśli nie asystował kolegom, to sam zdobywał punkty i świetnie rozumiał się z grającym pod koszem Pawłem Leończykiem, z którym jeszcze trzy lata temu reprezentowali barwy Spójni.
W czwartej kwarcie to gospodarze zaczęli odrabiać straty po celnych zagraniach Trypucia, Grzegorzewskiego i Koszuty. Na dwie minuty do końca Spójnia wyszła na jednopunktowe prowadzenie, które kilkukrotnie się jeszcze zmieniało, ale jednak wychowankowie Klubu okazali się lepsi wygrywając 83:80.
Spójnia - Wychowankowie Spójni 80:83 (19:31, 22:16, 15:24, 24:12)
Spójnia: Grzegorzewski 24, Koszuta 15, Trypuć 13, Polowy 6, Stefaniak 5, Nykiel 4, Bodych 4, Ejsmont 4, Zarzeczny 3, Góra 2, Ociepa 0, Ulchurski 0.
Wychowankowie: Leończyk 18, Mazur 16, Świętoński 14, Stelmach 13, Pacocha 13, Baszak 9, Dubij 0.
Statystyki